niedziela, 4 stycznia 2009

Ruch Obywatelski?

Poseł Lucjan Karasiewicz w dyskusji na portalu Polska XXI napisał w pewnym momencie: "Jednym z zadań przed nami stojącymi jest także edukacja społeczeństwa jak w pełni korzystać ze swoich praw obywatelskich i jak można nawet jako jednostka mieć wpływ na losy naszego kraju. Do tego jednak muszą powstać Ruchy i partie polityczne w których członkowie nie będą jedynie "komentatorami ustaleń partii wewnętrznej"."

Ja powiem więcej: głównym zadaniem liderów Ruchu Obywatelskiego jest edukacja własnych "działaczy", by przestawili się z roli policjantów pilnujących wewnętrznych partyjnych ustaleń na rolę moderatorów dyskusji. Obywatel powinien wiedzieć jak może korzystać ze swoich praw, ale też powinien wiedzieć, że jego przedstawiciel może SŁUŻYĆ pomocą w rozwiązywaniu problemów, że jego przedstawiciel nie będzie gasił jego zainteresowania, aktywności i dociekliwości. Szlachetne wyjątki w osobach pojedynczych osób nie zmienia tego wrażenia i też nie o to tu chodzi by zaczynać przerzucanie argumentów w stylu "a przecież Pan X zrobił to i to, a Pan Y nie miał nic złego na myśli". Tu trzeba popracować nad generalną postawą, nad naczelną zasadą, której brak chciałbym zasygnalizować w tych kilku gorzkich słowach.

Deklaracja jawności życia PUBLICZNEGO okazuje się niewystarczająca do tego, by wyegzekwować podstawowe informacje, które i tak są dostępne w internecie. Sytuacja, w której pytania dotyczące podstawowych spraw funkcjonowania Ruchu są zbywane lub ignorowane powodują nie tylko niwelację zainteresowania obywateli, ale niestety działają silnie destrukcyjnie na jakiekolwiek ślady aktywności i chęci zaangażowania.

Chyba, że celem RO Polska XXI jest takie zirytowanie obywatelskiej energii, żeby bunt przerodził się w czyn i powstała alternatywna platforma, która będzie działać według zdrowych kryteriów i zasad. Takie rozdrobnienie jednak jest z góry skazane na niepowodzenie, potęgując tylko wrażenie chaosu i braku zdolności organizacyjnych Polaków. Zatem w takim wypadku jedynym efektem będzie całkowite rozbicie resztek obywatelskiej pro-aktywności i zmuszenie Polaków do skupienia całej energii na uprawianiu jedynie własnego ogródka. Od czego, patrząc na dotychczasową działalność RO Polska XXI, jesteśmy już całkiem niedaleko:

Zamiast nowoczesnego narzędzia komunikacji, aktywizacji i animacji obywatelskiej dostajemy po adresem strony internetowej jedynie odgrzewane kotlety. Dyskusja na forum nie istnieje, bo ile można gadać do ściany. Uwagi natury technicznej i organizacyjnej pozostają bez echa. Użytkownicy odpływają na własne blogi i nawet prowokacyjne zakładanie fałszywych witryn nie wywołuje żadnej reakcji poza kilkoma głosami ostatnich aktywnych użytkowników. Moderacji także żadnej nie ma i żarty w stylu promocji kandydatów z Marsa wiszą sobie bez cienia zażenowania.

To nie zmowa mediów jest przyczyna niskiej popularności RO Polska XXI. To sam RO wykazuje niemal zerową aktywność. Poza tym Platforma Obywatelska zaczynała podobnie, zawłaszczając i deprecjonując pojęcie „obywatelskości". Dzisiaj odwoływanie się do tego pojęcia wywołuje niekoniecznie pozytywne reakcje i konotacje. Polska XXI chciałaby poruszyć i skoordynować energie, która jest w ludziach i nie znajduje ujścia. Jednak można odnieść wrażenie, że celem nie jest tu aktywizacja a kanalizacja resztek aktywności obywatelskiej.

A jakie są Twoje wrażenia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie bądź anonimowy. Podaj chociaż swoje imię.
( opcja: Nazwa/adres URL - wystarczy pole Nazwa )