niedziela, 10 maja 2009

Politycy na emeryturę!

Reakcje najróżniejszych polityków na sprawę „Obchody obalenia komunizmu – kontra – zapowiedzi protestów” doprowadzają mnie do bardzo jednoznacznej i prostej, żeby nie powiedzieć prostackiej, konstatacji. Ale o niej później. Tymczasem Premier Tusk ucieka przed robotnikami z rodzinnego Gdańska do rokitowego Krakowa. Po niegdysiejszych apelach o zwrócenie państwa obywatelom, teraz obywatelska aktywność jest przez Premiera co najmniej ignorowana. Zastanawia także, iż w wypadku wyboru miasta, dla Tuska liczy się odległość a nie sentymenty. Podpowiadam: Przemyśl albo Jelenia Góra jest jeszcze dalej. A Bogatyni na południowo-zachodnim skraju Polski może w ogóle by nie znaleźli na mapie? ( Z drugiej strony dlaczego obchodów nie zrobić w bezpieczniejszym Berlinie? – nie będę tego wątku rozwijał. ) Fakt, że nie chodzi o żadne bezpieczeństwo Gości jest zbyt oczywisty i dostatecznie przedyskutowany, pozwolę sobie tylko na spostrzeżenie, że Premier chyba nie wziął pod uwagę, że przejazd z jednego końca Polski na drugi nie jest w dzisiejszych czasach problemem…

Wracając jednak do tematu. Poseł Niesiołowski w mało już zaskakującym stylu stwierdza, że dzisiejsza „Solidarność” to raczej bandyci niż robotnicy, że nie wolno bić policji itd. Nikomu to nic nie przypomina? „Wstyd mi za tych z Radomia!”, „Warchoły z Ursusa” itd. Czy to nie o prawo do protestowania – w przypadku gdy inaczej swojego zdania dana grupa społeczna nie jest w stanie zakomunikować – walczyli Polacy przez cały PRL? A teraz albo się przed obywatelami ucieka, albo zamyka, albo wręcz stwierdza, że „to bandyci”? Wszyscy skakali pod sufit, gdy Kaczyńskiemu wyrwało się „spieprzaj dziadu”. Czemu teraz jest cicho wobec takich słów? Pytanie retoryczne. Panu Niesiołowskiemu, Palikotowi i innym może warto uświadomić, że skoro do mediów jest w stanie się przebić tylko pałka i wybite szyby (bo przecież nikt nie zrobi niusa z przekazanej grzecznie na kartce listy postulatów – chyba że to są postulaty Palikota) – to niestety każdy protest MUSI przybrać taką formę.

Środowisko PiS-u miało całkiem długi szereg wypowiedzi równie frapujących i zadziwiających. Wszystko składa się na jedną konkluzję. Jesteśmy ewidentnie w tej fazie naszej ewolucyjnej rewolucji, gdy zjada ona z wielkim apetytem swoje dzieci. W trakcie wielkich rewolucji w imię pokoju mordowano z wielkim rozmachem. Teraz mamy rewolucję soft – od komunizmu do kapitalizmu – to i uczta jest (na szczęście) tylko werbalna. Jednak fakt jest niezaprzeczalny. Jeśli Niesiołowski używa języka i argumentacji Urbana z lat osiemdziesiątych to znak, że najwyższa pora dać naszym rewolucjonistom odpocząć!!!

Szukajmy nowych twarzy! Wyborcy! Wyślijmy naszych zmęczonych do tego stopnia, że nie wiedzą już co mówią, rewolucjonistów na urlop!!! A najlepiej na emeryturę. Jeśli przez ostatnie 20 lat jedyne czego się politycznie nauczyli, to obelgi Urbana – nie nauczą się już wiele. Trzeba wybierać nowych ludzi! NOWE TWARZE – NIE NOWE SZYLDY!

W 1989 roku Mieczysław Rakowski stwierdził w telewizji: „Jak to Okrągły Stół to zasługa Solidarności? A z kim oni rozmawiali? Kto się zgodził na te rozmowy? Przecież gdybyśmy my nie chcieli to nic by z tego nie wyszło” – zatem wg Rakowskiego to PZPR był głównym autorem sukcesu. Wśród wielu rozmów lat 90-tych bardzo często przewijała się myśl, ze jak to komunizm nic Polsce nie dał? Przecież Polska została odbudowana po wojnie! Mi się widzi, że teraz jest podobnie. Obecny stan naszej gospodarki, w miarę względny dobrobyt, to zasługa nas, zwykłych Polaków, którzy działają i budują nie dzięki, ale pomimo działań wszystkich ugrupowań politycznych po 1989 roku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie bądź anonimowy. Podaj chociaż swoje imię.
( opcja: Nazwa/adres URL - wystarczy pole Nazwa )