czwartek, 10 czerwca 2010

Czy Szmajdziński jest w Brazylii?

Tuż po smoleńskiej katastrofie, jeden ze znajomych przekonywał mnie, że skoro nie wolno odrzucać żadnej teorii, w tym także teorii o zamachu, to nie można też odrzucić teorii, że to Jarosław to wszystko zorganizował, bo on teraz poprzez wzbudzenie litości najwięcej zyskuje i odbudowuje szanse na elekcję, których to szans nie miał bez katastrofy. Absurdalność tej wersji, godnej jedynie Palikota, traktowana jest jako argument dyskredytujący wszystkie tezy inne niż oficjalna wersja śledczych. Jak widać doszliśmy z jakichś powodów powtórnie do momentu, gdy trzeba te najcięższe działa wytoczyć, co pokazuje tekst blogera t-rex. A skoro pływamy sobie w oparach absurdu, to w ramach uprawiania fikcji chciałbym wpleść jeszcze kilka wątków.

***

Trafił do mnie w komentarzu blogera Carcajou link do artykułu, który ukazał sie podobno w Najwyższym Czasie!, nr. 50 (1021). 12 XII.2009. Otóż informuje nas on o kolejnym tajnym niemiecko-rosyjskim pakcie o nieagresji i podziale terytorium Polski. "Z meldunku Agencji Wywiadu wynika, że pod koniec lata 2009 roku w' Moskwie podpisany zo stał tajny pakt wojskowy. Rząd rosyjski zagwarantował w nim rządowi niemieckiemu, że jeśli istotnie podejmie decyzję o interwencji zbrojnej w Polsce, zatrzyma wojska na linii Wisły i Sanu. Miało to stanowić gwarancję, że wojska rosyjskie nie zbliżą się do dzisiejszej gra nicy polsko-niemieckiej na Odrze i Ny sie Łużyckiej i nie zagrożą oddalonemu o 80 kilometrów Berlinowi."  Niemożliwe? Dlaczego?! Bo nic dwa razy się nie zdarza??? A może jednak historia kołem się toczy? Nieważne, warto jednak zastanowić się nad znaczeniem tej informacji. Rosja przecież wrzucając naszym służbom i/lub dziennikarzom taką fałszywkę lub kontrolowany przeciek sprawdza kilka rzeczy:

  1. reakcja służb Polski oraz sojuszniczego NATO. Reakcja żadna, zatem reperkusje ew. powtórki wojny w Gruzji, o której także słychać od dłuższego czasu, są już znane. Pokrzyczą ale nic nie zrobią, albo w ogóle udadzą, że nic się nie stało.
  2. reakcja polskich mediów - żadna, poruszenia w necie też nie ma, zatem otwarte jest pole dla wzmożenia działalności rosyjskich agentów wpływu - społeczeństwo kupuje bajkę o pojednaniu.
  3. do Polskiego rządu wysyłany jest jasny sygnał, z czym może się liczyć w razie niesubordynacji. Smoleńska katastrofa jest twardym dowodem, że to nie przelewki, stąd takie osobiste przerażenie w oczach Tuska i stąd taki spokój w oczach Komorowskiego.

W tym świetle zupełnie inaczej można spojrzeć na działania Donalda, który chroni już nie tylko swoja skórę, ale także wbrew pozorom staje w obronie Polskiej racji stanu, uległością nie dopuszczając do piątego rozbioru Polski. Bo to, że NATO nie kiwnęło by palcem w razie jakby co, pokazuje zarówno reakcja na gruzińską wojnę, jak i na manewry "Zapad 2009" oraz absencja na krakowskim pogrzebie. Premier polskiego rządu, wobec kompletnego rozkładu polskiej armii, wobec opuszczenia przez sojuszników, nie ma innego wyjścia niż grać na razie uległością, by zyskać na czasie, który potrzebny jest do odzyskania sił, albo przemeblowania sojuszy. Porażka Komorowskiego, do której zmierza wielkimi krokami, jest w tym ujęciu także na rękę patriocie Tuskowi, który przecież "zrobił co mógł, ale Białorusi wprowadzić się w Polsce nie da". Prezydencka porażka pozwoli na wymówkę zarówno wobec rosyjskiego suwerena jak i wobec własnego narodu, z braku realizacji oczekiwań jednego i drugiego.

Na co czeka Tusk? Niestety eliminowane są kolejne osoby, które mogłyby reformować armię i inne dziedziny. Najpierw CASA, teraz Smoleńsk. W najbliszym otoczeniu nie mozna nikomu ufac, bo część to agenci suwerena, a pozostali to w większości sprzedajni skorumpowani karierowicze. Tusk może czekać jedynie na zmianę sytuacji geopolitycznej. Może czekać długo. Na razie mamy stan cichej wojny, bynajmniej nie domowej.

***

Inny wątek poruszył jakiś czas temu Ludwik Dorn. Wtedy nie przywiązał do tego nikt uwagi, ale dzisiaj? Dzisiaj okazuje się że to o co walczyło długi czas pewne lobby, w końcu odnioslo skutek. Polski rząd w koncu jednak będzie latał brazylijskimi Embraerami. Jak pisze Dorn, "od kliku lat obserwujemy niepokojące zabiegi: ustawianie przetargu, leasingu, dzierżawy wreszcie czarteru. Wspólnym mianownikiem tych niejasnych działań jest marka faworyzowanych samolotów – Embraer."  W tym miejscu warto przypomnieć słynną trzydniową żałobe narodowa wprowadzoną przez Brazylię z powodu śmierci naszego Prezydenta. Pojawiły się co prawda plotki, że to z powodu powodzi w Brazylii, ale powodziowa żałoba była wprowadzona 8 kwietnia i była niezalezna od drugiej. Serwis brazylijski potwierdza odrębność i powód żałoby polskiej.

Warto także przypomnieć że (przytaczam za stroną: redblog.wspolczesna.pl) "po śmierci Józefa Piłsudskiego pierwsze telegramy z kondolencjami wpłynęły od papieża Piusa XI, kanclerza Rzeszy Niemieckiej Adolfa Hitlera oraz premiera Włoch Benito Mussoliniego.

- “Głęboko poruszony wiadomością o zgonie Marszałka Piłsudskiego wyrażam Waszej Ekscelencji i rządowi polskiemu najszczersze wyrazy współczucia moje i rządu Rzeszy. Polska traci w powołanym do wieczności Marszałku twórcę swego nowego państwa i swego najwierniejszego Syna. Wraz z narodem polskim również naród niemiecki obchodzi żałobę z powodu śmierci tego wielkiego Patrioty, który przez swą pełną zrozumienia współpracę z Niemcami oddał nie tylko wielką usługę naszym krajom, ale przyczynił się ponadto w sposób jak najbardziej wartościowy do uspokojenia Europy.” – treść telegramu wystosowanego przez Hitlera do prezydenta RP.

Reakcja Rzeszy Niemieckiej na śmierć marszałka dalece wybiegała od panującego wtedy protokołu dyplomatycznego. Zarówno 13 maja jak i w dzień pogrzebu zostały opuszczone flagi państwowe do połowy. W uroczystościach żałobnych wzięli udział: Hitler, Goebbels, Neurath i inni wysocy rangą przedstawiciele partii i Wehrmachtu. Obecny był również nuncjusz papieski w Niemczech Cesare Orsenigo. Po nabożeństwie dwie kompanie Wehrmachtu oddały honory wojskowe."

Czy Brazylia także miała swój udział w tym globalnym już spisku? Czy oprócz samolotów są jakieś jeszcze powiązania i interesy jakie może realizować Brazylia w naszej części Europy? Jakie są powiązania interesów Brazylijskich i Rosyjskich? Czy Jerzy Szmajdziński, który tuż przed wylotem sprawiał wrażenie, że wie o tym co się stanie, rozpoczął nowe życie w brazylijskiej dżungli? Ile jeszcze spraw zostało załatwionych za pomocą tego cięcia przez gordyjski węzeł polskiego patriotyzmu?

***

To oczywiście wszystko tylko fikcja i szkic scenariusza szpiegowskiego thrillera. Puszczanie wodzy fantazji przynosi sporo rozrywki i pozwala odreagować lub wyczyścić przestrzeń z niewygodnych wątków poprzez sprowadzenie ich do absurdu. Pamiętać jednak warto, że rzeczywistość z reguły jest zupełnie inna niż to co nam się wydaje...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie bądź anonimowy. Podaj chociaż swoje imię.
( opcja: Nazwa/adres URL - wystarczy pole Nazwa )