wtorek, 10 sierpnia 2010

Krzyżowy ogień komentarzy

Dominik Taras, wyszedł na taras, w tym jest ambaras, że udał się cyrk.

Jestem naprawdę pełen uznania dla Warszawiaków, że nie zrobili zadymy w trakcie poniedziałkowej nocy. Kilka tysięcy ludzi i tylko kilkudziesięciu zadymiarzy z machającymi rękami, z wylewającymi się wyzwiskami. Macha ci taki przed nosem rękami wyzywając tak, że nie chce się powtarzać, by w końcu delikatnie cie szturchnąć. Gdy wyprowadzony z równowagi odepchniesz takiego „won z łapami” natychmiast jest reakcja „co się rzucasz?! Gdzie te łapy? Nakopać ci pedale?” Rzekłbym klasyka, więc po co się rozpisywać.

Nie warte by to było nawet wspomnienia, gdyby nie to, że dokładnie ta sama metoda przenosi się na werbalne dysputy na tzw. argumenty. Ktoś cię prowokuje żebyś się w końcu popukał w czoło, a gdy w końcu to robisz, to jest oburzenie „dlaczego mnie obrażasz? No tak, jak się nie ma argumentów to się milczy” A ja naprawdę nie mam już ochoty udowadniać po raz enty, że nie jestem wielbłądem.

Nie chce mi się. Dlatego zrobię mały kolaż swoich komentarzy w różnych miejscach.

W kontekście krzyża wre dyskusja na temat aspektów prawnych. Ja nie jestem prawnikiem, ale tak się zastanawiam tylko:

1) Właściciel terenu, czyli Kancelaria Prezydenta zdecydowała, że odstępuje od pierwotnego planu przeniesienia krzyża, ze względu na to, że grupie osób tak bardzo zależy na jego pozostawieniu. Zorganizowała się grupa, która w poniedziałek w nocy chciała ten krzyż przenieść nie będąc właścicielem terenu. I zastanawiam sie kto by łamał prawo? Przenoszący krzyż? Czy jego obrońcy? Ja nie wiem, zastanawiam się.

2) Prawo własności krzyża. Harcerze przyszli po swój krzyż i im zablokowano do niego dostęp. A prawo do praktyk religijnych? Księża przyszli po krzyż, by powędrował z pielgrzymką do Częstochowy i im zablokowano dostęp. A ja się zastanawiam: Czy kradzież prywatnej własności jest ścigana z urzędu? Czy harcerze albo księża poskarżyli sie komuś? Czy księża i harcerze odstępując dobrowolnie od zamiaru przeniesienia krzyża zrzekli się prawa własności? Czy nie?

3) Krzyż z puszek po piwie nie był przedmiotem kultu religijnego, bo był niepoświęcony. Krzyż pod Pałacem jest poświęcony. Od niedawna ale jest. Zatem na pojawiające się tu i ówdzie pytanie o możliwość postawienia sobie Wielkiej Kupy na środku Marszałkowskiej odpowiedź jest dość prosta: Wielka Kupa nie jest święta, żeby mogła być święta musiałaby być wystawiona prawdopodobnie przez zarejestrowany związek wyznaniowy. Jak jest nie wiem.

4) Kwestia samowoli budowlanej. Na pewno nie można postawić czegoś, co utrudnia ruch w ciągu komunikacyjnym. Krzyż nie stoi w ciągu komunikacyjnym. Stoi nieco z boku i jedyną rzeczą utrudniającą ruch jest tłum ludzi wokół niego. Ale wokół Indian grających pod Zamkiem Królewskim jest tłum porównywalny. Ich też przydałoby się zatem usunąć. Ich kolumna głośnikowa razem ze statywem na mikrofon zajmuje więcej miejsca niż ten drewniany krzyż. Nie widzę tu samowoli budowlanej. A jeśli jest, to Indian i innych ulicznych grajków też należy usunąć. W końcu jest równość wobec prawa czy nie?

5) Jest jeszcze temat symboli religijnych w miejscach publicznych jak muzułmańskie chusty czy krzyżyki na szyjach - słyszałem sugestie, że tego też powinno się zabronić (jak te chusty we Francji), bo przecież Państwo jest świeckie. Co zatem z satanistycznymi gwiazdami Slayera lub Behemota na koszulkach? Co z wisiorkami z trupimi czaszkami? Ich też zabronić? Jak odróżnić chustę polskiej wiejskiej baby od chusty muzułmańskiej? Czy jeśli babcia przyszłaby na wywiadówkę w zielonej łemkowskiej chuście, musiałaby zapłacić grzywnę? Jak odróżnić będącą ozdoba li tylko gwiazdę Slayera, od będącej przedmiotem religijnego kultu satanistycznej gwiazdy?

Art. 53 Konstytucji mówi miedzy innymi, że:

pkt 1) Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. 

pkt. 5) Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.

pkt. 6) Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Jako bezwyznaniowiec murem będę stał za konstytucyjnym prawem do modlenia się w dowolnym miejscu i w dowolnym wyznaniu. 

Ważne jest zagwarantowania tego prawa do własnego zdania i wyznania, bo jak dzisiaj im tego odmówimy, to jutro nas wsadzą w kamasze. Kataryna słusznie się zastanawia na Twitterze „dlaczego demonstrowanie orientacji seksualnej na ulicy jest OK, a demonstrowanie poglądów religijnych już nie?”

Na Zachodzie, drodzy Państwo to by takiej grupie postawili Toy-Toye i przynosili herbatę. A tablica by stała wmurowana juz dawno. Na Węgrzech nawet pomnik juz postawili. Lecz Wy wciąż powtarzacie dyrdymały, że to modlące sie staruszki są obciachem. Państwo Polskie jest obciachem.

W normalnym kraju, w tydzień zrobiliby tablicę, wmurowali w chodnik i po sprawie. A u nas wałkują to tygodniami po to, byśmy mieli o czym gadać. Odgrzewanie tematu miejsca Kościoła w Państwie nie jest wynikiem "terroru" moherów tylko celowych działań palikotoidów. Oni wkładają Wam w Waszą kaszankę krzyż i każą się tym ekscytować, a Wy zamiast powiedzieć im spieprzaj, to rzucacie krzyżem w kościół, który stoi za oknem. A gdzie rozum??? A rozum śpi. 

Często jako komentarz można przeczytać ‎”pominę milczeniem" - no właśnie cały czas sie zastanawiam: milczeć czy nie milczeć? Jak ujął to jeden ze znajomych (co prawda jako argument przeciwko krzyżowi, ale brak logiki często jest konsekwencją ideologicznego zacietrzewienia): "w 33-cim dobrych poczciwych Niemców było więcej niż bojówkarzy z SS. Szkopuł polega na tym że ci przyzwoici siedzieli w domach podczas gdy bojówki hasały na ulicach."

Na zakończenie dodam tylko strawestowany cytat z Michnika (o generale Jaruzelskim): 

ODPIEPRZCIE SIĘ OD TEGO KRZYŻA! 

p.s. świetne uzupełnienie tego wpisu napisał Adam Pietrasiewicz. Zapraszam.

6 komentarzy:

  1. Fajne tylko...
    Co do punktu 4.To grajki mimo,że ciągle w tym samym miejscu,to jednak nie na stałe a pomnik czy krzyż to już tak(no chyba,że ktoś by go chował na noc).
    A co do 5.To miło,że Porównujesz logo Slayera do symbolu religijnego i jak tylko zobaczę je nad tablicą w szkole mojego syna,to na pewno zgłoszę sprzeciw ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Domyślam się że zajrzałe/aś tu stamtąd, ale i tak na wszelki wypadek dam linka:
    http://tatarstan.salon24.pl/237954,krzyz-po-holendersku

    Jak widać tak typowo polskie pojęcie tolerancji, zostało zapomniane w kraju nad Wisłą i stało się równie egzotyczne i niezrozumiałe jak w kraju na Żółtą Rzeką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Problem w tym,że Holenderskie starsze pokolenie nie wynajduje na kominie wypalonej "matki boskiej".Starsi ludzie nie chodzą na pogrzeby obcych(co prawda nie wiem po co,ale spotkałem się z tym osobiście)A przede wszystkim w innych krajach europy niewielu obnosi się tak jak u nas ze swoją religią i religijnością.Będąc w Holandii nie zauważyłem przydrożnych kapliczek i babeczek "wyjących"pieśni religijne.Co u Nas w maju zakłóca często spokój:).
    Tak naprawdę cieszę się z powodu zniknięcia"Krzyża"nie dla tego,że to nie było jego miejsce na stałe,czy dlatego że Polska nie jest państwem kościelnym.Ale dla tego,że za chwilę mogło by tam dojść do scen wcale nie śmiesznych a tragicznych.

    A Polska tolerancja to była jak wszyscy stali po tej samej stronie...A wróg był jeden.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, tak, wszędzie na Zachodzie jest wporzo, a u nas to tylko zaścianek i oszołomstwo. Mi często w środy i soboty zakłócają spokój kibice na pobliskim stadionie. Chyba zacznę walczyć o jakiś zakaz. Jeszcze nie wiem jaki, ale jak równość to równość.

    "A Polska tolerancja to była jak wszyscy stali po tej samej stronie... A wróg był jeden." - tyz prowda, dlatego do Polski ściągali Arianie, Husyci, Kalwini, Żydzi i inne antychrysty wszelkiej maści.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mówię,że wszędzie indziej jest lepiej.Ja kocham swój kraj.Wyjechałem pooddychałem i wróciłem.Staram się podkreślić jaki występuje u nas fanatyzm i to na wszystkich frontach.
    ...I niby jedna ze stron mogłaby odpuścić(ale która)tylko to pozwoliło by stronie"niby zwycięskiej"dojść do wniosku,że wygrała swoją batalię.A co wtedy by się stało to chyba sam Jesteś w stanie sobie wyobrazić.

    I jeszcze jedno.Popatrz jaki my przykład dajemy dzieciom ciągle się kłócąc.Przecież one wyrosną i będą postępować dokładnie w ten sam sposób.

    OdpowiedzUsuń
  6. A swoją drogą Wyobrażasz sobie jakiegoś Husytę,Kalwina,Żyda czy Szanownego Pana Antychrysta walczącego pod pałacem prezydenckim o swój symbol religijny?
    ...Śmiech na sali.No ale Oni też mają takie same prawa jak "Obrońcy krzyża".No i teraz co usuwamy jeden,czy wieszamy wszystkie?

    OdpowiedzUsuń

Nie bądź anonimowy. Podaj chociaż swoje imię.
( opcja: Nazwa/adres URL - wystarczy pole Nazwa )